depresja od dziecka

Objawy, wątpliwości, obawy. Miejsce do podzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami i przeżyciami.

Moderatorzy: Administrator, Stop Depresji

depresja od dziecka

Postprzez depresant » 16 grudnia 2013, 22:50

Hej mam 27 lat i od dziecka mam depresje. Częste myśli samobójcze, dlatego wychodziłem z założenia, że będę sam, jeżeli chodzi o związek i udawało mi się aż do tych wakacji. Opiszę to wszystko w skrócie. Przez całe swoje życie miałem znajomych, ale to byli tylko znajomi, zawsze podchodziłem do drugiego człowieka z dystansem, po prostu nie ufam ludziom. Jeżeli chodzi o kobiety to seks bez zobowiązań. Od 6 lat mieszkam w Holandii i mam tam dwóch znajomych, których poznałem na początku przyjazdu. Nigdy nie rozmawiałem z nimi na ten temat, oni nigdy nie pytali a ja zawsze umiałem w towarzystwie innych ludzi ukrywać swoją chorobę. W poprzednim roku zawarłem nowe znajomości, poprzez moich najlepszych znajomych. W tym roku zaczęło się wszystko sypać. Na samym początku roku straciłem pracę, musiałem wrócić do Polski i żyłem z oszczędności, później wróciłem do Holandii po 2mc, do pracy do której obiecałem sobie, że nigdy nie wrócę, ale sytuacja finansowa mnie do tego zmusiła, sprzedałem auto i kupiłem sobie nowe (używane), które po 2 tyg się popsuło i poniosłem znowu straty, ale we wakacje stało się najgorsze. W moich nowych znajomościach poznałem kobietę, którą bardzo lubię do tej pory, ale dawałem jej do zrozumienia, że ja nie chcę wchodzić w związek. Bałem się swojej choroby, bałem się jej o tym opowiedzieć, jak i również obawiałem się jej samej. Rozmawiałem z nią, że to dla mnie nie takie łatwe, o uczuciach, ale ona dalej nie dawała za wygraną. No i stało się, w skrócie mówiąc, zakochałem się, wręcz ją pokochałem, ale myśl o mojej depresji i o kolejnym problemie, mianowicie od 2 lat mam problemy z potencją, nie dawała mi spokoju. Nie chciałem jej okłamywać, ona też nie była do końca pewna, jeżeli chodzi o uczucia do mnie, więc ja odrzuciłem, bolało mnie to i ją też, ale myślałem, że szybko to minie. Między nami miał być kontakt przyjacielski, ale ona się zamknęła uczuciowo na mnie. Ze względu na to, iż bardzo mi na niej zależało, na znajomości z nią, powiedziałem jej o swojej depresji i o tym ze jestem najprawdopodobniej impotentem ( chodź patrząc na mój wiek i stosunek do życia, niska samoocena, smutek, obwinianie się o wszystko, bardzo prawdopodobne jest ze to siedzi w mojej psychice ). Były między nami bardzo burzliwe sytuacje, a ja tego nie chciałem, dlatego jej o tym wszystkim opowiedziałem. Oprócz niej, były dwie kolejne dziewczyny, jej przyjaciółki, z którymi też miałem bardzo dobry kontakt. Od kiedy ją odrzuciłem i nasz kontakt na początku był dość kiepski, odczuwałem, że z resztą znajomych, mowa tu o 2 dziewczynach i 2 chłopakach, kontakt też zaczął mi się urywać. Przed tym jak mi się z nią nie ułożyło, a ona jeszcze o niczym nie wiedziała, mieliśmy wszyscy razem imprezę, wraz z innymi dalszymi znajomymi, na która czekaliśmy cały rok. Szczerze pisząc, to była moja pierwsza próba samobójcza, myślałem o niej już dużo wcześniej, a zaistniała sytuacja mnie tylko podbudowała do podjęcia tego kroku. Na imprezie (festival muzyczny) odłączyłem się od wszystkich i poszedłem w swoją stronę. Miałem narkotyki i chciałem się przećpać, ale mój organizmy mi jednak na to nie pozwolił. Budząc się na drugi dzień po imprezie, znowu docierało do mnie to, że ja nadal tu jestem, że ja dalej żyje ale po co? Tydzień później miałem kolejną imprezę właśnie z nią i z moim najlepszym kumplem i się z nimi pokłóciłem, alkohol, depresja, nie dawałem rady, ale przeprosiłem na drugi dzień za swoje zachowanie. Miedzy mną a nią działo się źle, dlatego jej o wszystkim opowiedziałem, o depresji, o próbie samobójczej, na końcu o impotencji, chodziło mi o nią, o jej uczucia i o dalszą przyjaźń z nią. Miało być okey, ale nie jest. Zawsze to ja dbałem o kontakt z nimi wszystkimi, na początku oni też w miarę dbali ale po tej imprezie wszystko zaczęło się zmieniać, zacząłem tracić kontakt ze wszystkimi, ile to ja mogę pierwszy dawać coś od siebie, teraz czuję, że nie mam nikogo, mimo iż tylko jedna osoba zna prawdę o mnie, myślałem, że jak się zwierzę, to wszystko wróci do normy, ja tylko chciałem przyjaźni, w końcu pierwszy raz zaczęło mi na kimś zależeć. Strasznie mnie ta sytuacja dobiła, mam wrażenie, że nie mam już tych znajomych, że oni mają mnie w dupie, że mi od narkotyków coś się poprzestawiało, a przecież wcześniej też brałem na imprezach i nikomu nie przeszkadzało to co robię, robiłem to dla siebie, raz na jakiś czas uwalniałem się od całej tej rzeczywistości, która mnie dookoła otacza. Mam wrażenie jak by to była moja wina, przez to, że odrzuciłem kobietę nagle stałem się złym człowiekiem dla reszty swoich znajomych, takie mam odczucia i to mnie boli bo ja zawsze starałem się być dobry dla innych, ale ludzie tego nie widzą najwidoczniej, zauważają tylko złe cechy człowieka. Od początku grudnia jestem w Polsce, pobyt tutaj mnie bardzo dołuje, całymi dniami nic nie robię, tylko leżę i myślę aby iść na strych i się powiesić. Po prostu to skończyć. Boję się wrócić do Holandii, bo mam poczucie, że nie mam po co, nie potrafię wyobrazić sobie przyszłości, nigdy nie potrafiłem, ale teraz gdy nie mam znajomych, że nie ma sensu się otwierać uczuciowo na inne osoby, całkowicie straciłem wiarę w cokolwiek. Zacząłem czytać książkę " Potęga podświadomości" dość ciekawa książka, ale wiele mi nie pomogła. Ta Kobieta, powiedziała mi, abym udał się do lekarza, ale ja jestem zdania po co? Jemu powiedziałbym to samo co tobie, a ja nadal czuję się tak samo z roku na rok z miesiąca na miesiąc z dnia na dzień coraz gorzej. Tak intensywnie jak od dwóch tygodni to jeszcze o samobójstwie nie myślałem, ale się boję, nie mam odwagi, próbuję znaleźć w sobie jeszcze jakąś nadzieje, ale czuję, że ona zanika.
Stwierdziłem, że zaryzykuję, bo do stracenia wiele nie mam i napiszę o tym na blogu a może jeszcze jakaś nadzieja się pojawi.
depresant
 

Powrót do Depresja ogólnie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron