Nie wiem co mogę, a czego nie mogę...

Objawy, wątpliwości, obawy. Miejsce do podzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami i przeżyciami.

Moderatorzy: Administrator, Stop Depresji

Nie wiem co mogę, a czego nie mogę...

Postprzez Gabriel » 29 listopada 2013, 20:35

Witam, mam na imię Gabriel mam 16 lat i jestem z dziewczyną chorą na depresje, jednak podejrzewam u niej "Choroba afektywna dwubiegunowa"... Objawy się zgadzają. Ostatnio nasiliło się... Ma myśli samobójcze, obniżoną samo ocenę itd.

Pierwszy problem polega na tym, że nie wiem czy ona mnie kocha i czy chce być wgl. ze mną... Po szkole kilka razy poszliśmy do niej; posiedzieliśmy, pogadaliśmy było trochę całowania i naprawdę było fajnie, ona była ciągle uśmiechnięta jak w momentach gdy... Jest szczęśliwa, wtedy byliśmy już ze sobą ponad miesiąc, było czasem lepiej, czasem gorzej, jednak ja ją i tak bardzo kocham. Problem pojawił się około 3. tygodni temu gdy wolała iść z moim kumplami na "picie" zamiast posiedzieć trochę ze mną... Stwierdziłem, że po prostu chce przestać myśleć o problemach, jednak było coś nie tak... Tydzień temu wyznała mi, że musi się zabić... Po długim pisaniu na fb, powiedziała mi, że nie chce mnie ranić swoim zachowaniem i nie chce niszczyć mojej przyjaźni... Napisała, że kocha nas obu. Ja stwierdziłem, że musi wybrać, ale ja jej to wybaczam i choćby nie niem co pragnę tylko jej szczęścia. Została ze mną... Jednak nie wiem czy ona po prosu nie chce mnie zranić...
Tu pojawia się moje pytanie, czy to normalne w tej chorobie, że ciężko jest jej okazywać swoje uczucia i że dystansuje się... Przyznam, samemu mnie nigdy nie przytuliła jeszcze, raz objęła mi rękę... Sama mnie nigdy nie chciała pocałować pierwsza i nie powiedziała mi jeszcze tak po prostu, że mnie kocha.
Dziś odprowadziłem ją do domu, chciałem z nią trochę posiedzieć... Ona nawet nie chciała ze mną wejść na plac zabaw na który czasem zachodzimy. Jej nastrój zmienił się gdy odprowadziliśmy właśnie tego kolegę pod blok... Gdy się rozstaliśmy ona nawet na mnie nie patrzyła...
Tak jak było opisywane o "Choroba afektywna dwubiegunowa" zmienia się przy znajomych i jest przygnębiona przebywając ze mną ostatnio... Jednak czy to jest tak, że ona przy mnie nie chowa swoich uczuć czy, że jest smutna tym, że jestem z nią... Nie wiem w sumie nawet jak z nią o tym porozmawiać, bo już popełniłem kilka błędów gdy miała "doła" mówiłem, że będzie lepiej, że są ludzie którzy mają gorzej, że wszystko można przezwyciężyć jak się chce... Nie wiedziałem i nie myślałem jeszcze wtedy takimi kategoriami, jakimi powinienem...

Co do mojego kolegi, czy może tak być, że ona ma problemy z odróżnieniem uczuć? Czy to mogło być chwilowe? (Zdaję sobie sprawę, że zadaję dziwne pytania, ale chciał bym poznać opinię kogoś innego, kogoś kto wie więcej o tych chorobach...)

Potrzebuję pomocy, bo już nie wiem jak z nią rozmawiać i jakich tematów nie poruszać... Nie wiem, czy nie powinienem przyjść do niej na "chama" gdy mówi, że nie ma ochoty aby posiedzieć razem...



Czy to dobry pomysł, aby ona chciała sobie z tym poradzić bez lekarza i leków? Brała leki i chodziła do psychiatry od mniej więcej środka wakacji i twierdzi, że leki jej nie pomagają a lekarz tak samo nie pomagał... Odstawiła leki i nie ma zamiaru do nich wracać. Nie wiem, czy podtrzymywać jej entuzjazm, czy go zgasić...

Pokornie błagam o pomoc... Na prawdę mi na niej zależy
Zakochany punk Gabriel :)
Gabriel
 

Powrót do Depresja ogólnie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron